Bardzo często wśród znajomych zdarza mi się słyszeć , że biorąc szczeniaka proszą o informację czy w najbliższych pokoleniach malucha były przypadki dysplazji. W przypadku już decyzji i zakupu pupila, wychodzą z założenia , że ten problem już zniknął...
Niestety...
Sami jesteśmy posiadaczami ras z grup ryzyka dysplazji, natomiast chcielibyśmy bardziej rozwinąć ten temat.
Owszem w wyborze bardzo jest istotne czy zachorowania występowały. My głównie opieraliśmy się na wynikach badań udostępnionych przez hodowcę, natomiast same uwarunkowania genetyczne są w zakresie 30-50%.
Pozostałe to tak naprawdę czynniki środowiskowe.
U psów w grupie ryzyka, ważne aby w okresie wzrostu zapewnić odpowiednią zbilansowaną dietę, oraz nie przeciążać zbyt długimi spacerami i wybierać na nie płaskie tereny.
Jeśli chodzi o naszych ryzykantów do dzisiaj niwelujemy zabawy wymagające skoków , czy szybkich tzw. zrywów, aby nie potrzebnie nie obciążać stawów, wchodzenie czy schodzenie po schodach odbywa się w wolnym kroku przy nodze.
Zanim zaczniemy się bawić w aport najpierw w formie rozgrzewki jest co najmniej 30 minutowy spracer , owszem gdy jest możliwość zawsze wybieramy aport do wody.
Jeden z naszych psiaków jest dodatkowo w grupie ryzyka nadwagi ( mutacja genu POMC) , w związku z tym na bierząco kontrolujemy masę ciała, ważymy ją co dwa tygodnie.
Nadwaga u psiaków niestety wpływa na obciążenie stawów. Natomiast bardzo ważne jest , aby zweryfikować z jakiego powodu psiak na nią cierpi. Czy jest ona wynikiem choroby przewlekłej niewykrytej jeszcze , czy nieodpowiedniej diety i małego ruchu. Nie zawsze wystarczy zmienić dietę czy wprowadzić więcej ruchu.
No i na koniec ;-) Co roku robimy badania kontrolne pod kątem dysplacji , warto zapobiegać niż leczyć;-)
Niestety...
Sami jesteśmy posiadaczami ras z grup ryzyka dysplazji, natomiast chcielibyśmy bardziej rozwinąć ten temat.
Owszem w wyborze bardzo jest istotne czy zachorowania występowały. My głównie opieraliśmy się na wynikach badań udostępnionych przez hodowcę, natomiast same uwarunkowania genetyczne są w zakresie 30-50%.
Pozostałe to tak naprawdę czynniki środowiskowe.
U psów w grupie ryzyka, ważne aby w okresie wzrostu zapewnić odpowiednią zbilansowaną dietę, oraz nie przeciążać zbyt długimi spacerami i wybierać na nie płaskie tereny.
Jeśli chodzi o naszych ryzykantów do dzisiaj niwelujemy zabawy wymagające skoków , czy szybkich tzw. zrywów, aby nie potrzebnie nie obciążać stawów, wchodzenie czy schodzenie po schodach odbywa się w wolnym kroku przy nodze.
Zanim zaczniemy się bawić w aport najpierw w formie rozgrzewki jest co najmniej 30 minutowy spracer , owszem gdy jest możliwość zawsze wybieramy aport do wody.
Jeden z naszych psiaków jest dodatkowo w grupie ryzyka nadwagi ( mutacja genu POMC) , w związku z tym na bierząco kontrolujemy masę ciała, ważymy ją co dwa tygodnie.
Nadwaga u psiaków niestety wpływa na obciążenie stawów. Natomiast bardzo ważne jest , aby zweryfikować z jakiego powodu psiak na nią cierpi. Czy jest ona wynikiem choroby przewlekłej niewykrytej jeszcze , czy nieodpowiedniej diety i małego ruchu. Nie zawsze wystarczy zmienić dietę czy wprowadzić więcej ruchu.
No i na koniec ;-) Co roku robimy badania kontrolne pod kątem dysplacji , warto zapobiegać niż leczyć;-)